Słuchawki

Sony 1000X The Collexion – słuchawki premium, które biją Apple

Sony 1000X The Collexion to nowe słuchawki ultrapremium za 2699 zł. Sprawdzamy, czy rzeczywiście warte są swojej ceny – od brzmienia przez ANC po ergonomię i…

Redakcja · 27 lipca 2026
Close-up of stylish brown leather wireless headphones on a black surface, showcasing modern design and elegance.
Fot. Grzegorz Lewandowski / Pexels · Pexels License

Sony 1000X The Collexion to słuchawki ultrapremium, które stanowią odpowiedź japońskiego producenta na sukces Apple AirPods Max i mają udowodnić, że w segmencie konsumenckim jest miejsce na jeszcze wyższy poziom cenowy. Wycenione na około 2699 zł słuchawki wzbudzają pytanie: czy rzeczywiście oferują coś ponad numerowaną serię WH-1000XM i czy cena jest uzasadniona?

Wygląd i wykonanie – elegancja z zastrzeżeniami

Wizualnie Sony 1000X The Collexion prezentują się minimalistycznie i monolitycznie, bez nadmiaru zdobień, za to z masą łagodnych linii i delikatnych przejść między elementami. Najbardziej charakterystyczną różnicą wobec WH-1000XM6 jest konstrukcja pałąka z metalowymi elementami, w tym charakterystyczną szynę poprowadzoną na całej długości po zewnętrznej stronie. Metaliczne oprawy wokół portów USB-C i jack 3,5 mm oraz imitująca skórę faktura wykończenia obudowy dodają elegancji.

Producent chwali się bardziej luksusowym wykonaniem w porównaniu z klasycznymi modelami serii, jednak różnica w cenie nie wydaje się w pełni uzasadniona. Metalowa konstrukcja pałąka jest rzeczywiście solidna i elastyczna, a mechanizm regulacji długości działa płynnie – brakuje jednak oznaczenia pozwalającego szybko wrócić do preferowanego rozmiaru.

Ergonomia i akcesoria – przemyślane detale

Słuchawki leżą fenomenalnie na głowie, oferując spory zakres regulacji i dobrze dobrana siłę docisku – ani nie są to imadła, ani nie grozi spadnięcie przy gwałtownym ruchu. W samych nausznicach jest naprawdę dużo miejsca. Wymienne nausznice zamontowane na klipsach to kolejny plus – proces wymiany jest dziecinnie prosty, co ważne dla sprzętu aspirującego do długoterminowego użytku.

Producent serio pomyślał o bezpiecznym transporcie. W zestawie znajduje się eleganckie etui z zaczepem magnetycznym – jedno z lepszych tego typu akcesoriów dostępnych na rynku.

Problematyczne są jednak zamknięte pady, które nie przepuszczają powietrza. Grzanie w uszy podczas dłuższych odsłuchów to realny problem, szczególnie podczas upałów.

System sterowania – największa słabość

Najpoważniejszą wadą jest system sterowania. Na obudowie znajduje się kilka przycisków bez opisów, oferujących bardzo słaby skok – praktycznie bez żadnego feedbacku. Cała powierzchnia muszli pełni rolę płytki dotykowej, co oznacza, że dotknięcie słuchawek prawie zawsze aktywuje jakąś funkcję. Gesty są powolne i mało responsywne, jedynym feedbackiem jest sygnał dźwiękowy.

Dedykowana aplikacja Sound Connect (dostępna w Sklepie Play i App Store) pozwala na konfigurację equalizera i zaawansowanych funkcji audio, ale rozczarowują bardzo skromne możliwości konfiguracji sterowania – można wyłączyć gesty dotykowe, ale nie można zmienić ich działania ani przypisać funkcjonalności do innych klawiszy.

Łączność i funkcjonalność

ParametrWartość
Bluetooth6.0
KodekiSBC, AAC, LC3, LDAC
MultipointTak (2 urządzenia)
Połączenie przewodoweJack 3,5 mm
TechnologieGoogle Fast Pair

Sony 1000X The Collexion wyposażone są w Bluetooth 6.0 z obsługą Google Fast Pair i multipoint. Aplikacja Sound Connect oferuje dostęp do equalizera, technologii DSEE Ultimate i 360 Upmix, a także konfigurację asystenta głosowego i szybkiego dostępu do aplikacji takich jak Spotify Tap czy YouTube Music Quick Access.

Aktywna redukcja szumów – znak rozpoznawczy Sony

ANC w Sony 1000X The Collexion działa fenomenalnie, eliminując zdecydowaną większość hałasów. Słuchawki bez trudu poradzą sobie w rozklekotanym tramwaju, hałaśliwym biurze czy podczas lotu samolotem. To jeden z elementów, w którym Sony wyraźnie dominuje konkurencję.

Brzmienie – najsłabszy punkt na papierze, najsilniejszy w praktyce

Sony 1000X The Collexion wyposażone są w przetworniki dynamiczne o średnicy 30 mm i oporności 48 omów. Pasmo przenoszenia wynosi od 20 Hz do 40 kHz. Wcześniejsza krytyka małych driverów w modelach Sony wydawała się uzasadniona, jednak testowany model dźwiękowo wypada absolutnie fantastycznie.

To ciepłe i ciemne słuchawki z dużą ilością niskich tonów, prezentowanymi jako dojrzałe i kontrolowane. Brzmienie jest bardzo dobre technicznie, a jednocześnie przystępne dla mniej osłuchanych użytkowników. Dźwięk, który mogłyby pozazdrościć im niejedne słuchawki o audiofilskim zacięciu, to dowód na to, że inżynierom Sony udało się osiągnąć coś niezwykłego z pozornie ograniczoną specyfikacją.

Co to oznacza dla kupującego

Sony 1000X The Collexion to słuchawki dla audiofilów i entuzjastów, którzy cenią sobie najlepsze brzmienie w segmencie Sony i są gotowi zapłacić premię za wykonanie oraz ANC. Fantastyczny dźwięk i doskonała redukcja szumów to rzeczywiste atuty. Jednak niepraktyczny system sterowania, grzanie uszu oraz brak pełnego uzasadnienia dla ceny 2699 zł wobec WH-1000XM6 mogą być przeszkodą dla wielu potencjalnych nabywców. To inwestycja dla tych, którzy szukają najlepszego, a nie dla szukających najlepszej wartości za pieniądze.

Najczęstsze pytania

Czy Sony 1000X The Collexion są warte 2699 zł?

Słuchawki oferują fantastyczne brzmienie i doskonałe ANC, ale różnica w cenie wobec WH-1000XM6 nie jest w pełni uzasadniona luksusem wykonania. Warto rozważyć je, jeśli priorytetem jest najlepszy dźwięk w segmencie Sony, ale to inwestycja dla audiofili, a nie zwykłych użytkowników.

Jak działają gesty dotykowe w Sony 1000X The Collexion?

Cała obudowa słuchawek pełni rolę płytki dotykowej, co powoduje częste przypadkowe aktywacje funkcji. Gesty są powolne i mało responsywne – jedynym feedbackiem jest sygnał dźwiękowy. System jest niepraktyczny i nie przystoi sprzętowi aspirującemu do miana luksusowego.

Jakie kodeki audio obsługują Sony 1000X The Collexion?

Słuchawki obsługują kodeki SBC, AAC, LC3 i LDAC. Połączenie Bluetooth 6.0 zapewnia multipoint z możliwością jednoczesnego podłączenia do dwóch źródeł oraz obsługę Google Fast Pair.

Czy nausznice są wymienne?

Tak, nausznice są wymienne i zamontowane na klipsach, co czyni proces wymiany dziecinnie prosty. To ważna cecha dla sprzętu, który ma służyć dłużej niż rok.

Czy Sony 1000X The Collexion są wygodne do noszenia?

Słuchawki leżą fenomenalnie na głowie z dobrze dopasowaną siłą docisku i dużym zakresem regulacji. Problem stanowią jednak zamknięte pady, które nie przepuszczają powietrza i powodują grzanie uszu podczas dłuższych odsłuchów, zwłaszcza w upały.

Na podstawie: Telepolis.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.